Menu

Spotkanie po latach

To było w dniu mojego ślubu.Wychodziłam wtedy za mąż z moją pierwszą wielką miłością-Tomkiem.Byłam tym bardzo podniecona i podekscytowana .Teraz już mi takie rzeczy spowszedniały,bo jestem trzykrotną rozwódką,ale wtedy naprawdę wiele to dla mnie znaczyło.
Akurat skończyłam się ubierać,gdy ktoś zapukał do drzwi.W domu nie było nikogo,bo moi rodzice doglądali ostatnich przygotowań do wesela w najlepszym lokalu w Poznaniu a moja druhna miała przyjechać do mnie dopiero za 45 minut.
Jak mówię byłam bardzo przejęta,więc ubrałam się dużo za wcześnie.
Kiedy więc ktoś zapukał do drzwi,zeszłam otworzyć w tej mojej cudownej sukni.W progu stał chłopak z wielką wiązanką czerwonych róż.Jestem z poczty kwiatowej-zaczął-proszę pokwitować odbiór.W tym momencie go poznałam.
To był Marcinek,mój chłopak z liceum.To właśnie z nim straciłam dziewictwo pewnej lipcowej nocy nad jeziorem Białym w Okunince.Po liceum straciliśmy ze sobą kontakt,poszliśmy na studia na dwa odległe krańce kraju.
Gapiłam się na niego jak szpak w pizdę,bo przez te wszystkie lata nie mogłam zapomnieć tego pierwszego razu i dziesiątki razy gdy cipka upominała się o swoje prawa a w pobliżu nie było akurat żadnego faceta tylko moje szklane dildo.
On też mi się przyglądał i widziałam ,że coś zaczyna kojarzyć.
I wtedy poczułam nagle że muszę powtórzyć tamten debiutancki numer.Wydało mi się że zaraz zwariuje jeśli natychmiast mnie nie przeleci.Z mojej cipki popłynął mi obfity strumień gorącej lepkości,przesiąkając przez moje białe majteczki,przygotowane na moją noc poślubną.Niewiele myśląc zrobiłam krok do przodu i położyłam rękę na jego rozporku,drugą obejmując go za szyję.Nasze usta zetknęły się i w tej chwili zapomniałam o całym bożym świecie.
Pamiętam tylko fragmenty,wiem tylko że było to ostre ruchanie i odstawialiśmy niezłe porno niczym ze strony Brazzers.com.Gdyby ktoś nas wtedy nagrał z pewnością byłoby to najlepsze polskie porno w sieci :)
Trwało to niedługo najwyżej jakieś pół godziny,ale przez ten krótki czas zaliczyłam chyba z pięć orgazmów,a Marcin spuścił się trzykrotnie,wypełniając moje wnętrze gęstą śmietaną.Gdy wystrzelił trzeci raz,wróciła mi część świadomości.Dokładnie oblizałam jego pulsującego grubego kutasa i oderwałam się od niego,aby się ubrać.Skończyliśmy w porę bo w oknie zobaczyłam już moją druhnę Ankę wysiadającą z limuzyny,która miała zawieść mnie do kościoła.
Godzinę później odchodziłam od ołtarza,prowadzona przez świeżo poślubionego męża.Grały organy,śpiewał chór a ja ostrożnie stawiałam małe kroczki,ciągle bojąc się,że wypływająca ze mnie nadal sperma Marcina zaraz zacznie mi kapać na białe ślubne pantofelki z Mediolanu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *