Menu

Uzależnienie od masturbacji- prawdy i mity

Tematem na czasie jest masturbacja. W mediach obecnie propaguje się ją jako zachowanie dobre, naturalne, idące za potrzebami człowieka. Mówi się, że to jedynie zaspokojenie swoich żądzy i nie prowadzi do niczego złego. Często właśnie tak jest. Jednak sprawa się pogarsza, kiedy do masturbacji dołącza porno, a w następnej kolejności też uzależnienie. Przedstawię kilka faktów i mitów dotyczących tej niewyjaśnionej sprawy.
Przede wszystkim masturbacja w dużych ilościach uzależnia. To jest fakt. Uzależnienie jest wzmacniane przez taką turbinę masturbacji czyli porno. To ono w dzisiejszych czasach opanowało internet i siedzi w głowach wielu młodych ludzi. Faktem też jest, że masturbacja sama w sobie nie jest aż tak bardzo uzależniająca. To właśnie wyżej wspomniany składnik w postaci porno sprawia, że wracamy po nią jeszcze i jeszcze, i jeszcze… Jednak do rzeczy. Od kiedy można powiedzieć, jestem uzależniony? To sprawa ściśle zależąca od osobowości, charakteru i fizjologii danego osobnika. Jedna osoba popada w uzależnienie po dwóch miesiącach robienia tego co drugi dzień. Jedna po połowie roku robienia tego dzień w dzień, a inna może walić konia non stop, a i tak pozornie nie będzie się z nią nic działo. Napisałem pozornie, ponieważ brak zmian jest niemożliwy przy tym nałogu. Fakt jest taki, że uzależnienie od masturbacji tak jak i od alkoholu trwa całe życie. Alkoholik jeśli rzuci picie to nie może tak po prostu napić się z kumplami, ponieważ nałóg powróci do niego. Jednak fałszem jest stwierdzenie, że nie można z tego wyjść. Fakt, jest trudno, często bardzo. Znałem osobę, która rzuciła palenie, picie, a masturbacji nie mogła. Jednak jest to jak najbardziej możliwe jeśli włoży się w to odpowiednio dużo pracy i ma jakieś zaplecze w postaci fachowej pomocy czy wsparcia bliskich. Dlatego faktem też jest to, że znacznie łatwiej walczyć i znosić porażki, kiedy nasz partner wie o trudnościach. Można wtedy razem próbować przejść przez to bagno jakim jest uzależnienie od masturbacji. Jednak jeśli się wierzy, że wystarczy mieć bliskiego i już wszystko pójdzie łatwo bez pracy nad sobą to nic bardziej złudnego. Uzależnienie tylko czeka na takie momenty rozprężenia czy poczucia się za pewnym. W takiej sytuacji wystarczy najmniejsze potknięcie życiowe, jakiś dołek by spaść na samo dno i powrócić do samogwałtu. Jest jednak sporo fałszywych wiadomości o nałogu masturbacji krążących po sieci. Jednym z nich jest to, jakoby masturbacja miała wywoływać ślepotę i wypadanie włosów. Jest to nie prawdą, ponieważ u takich ludzi ślepotę wywołuje najzwyczajniej patrzenie się w monitor komputera, a nie uzależnienie od masturbacji. Mitem jest też to, że włosy wypadają z głowy po aktach samogwałtu. Włosy osłabia testosteron zawarty min w spermie dlatego można powiedzieć, że masturbacja nawet wzmacnia włosy choć to nie udowodnione naukowo.
Właśnie te fakty i mity musiałem obalić by wyjaśnić większość niejasnych spraw krążących po internecie na temat tego uzależnienia. Masturbacja jest rzeczą sprzeczną z nauką kościoła katolickiego, ale nie bójmy się. Włos z głowy nam przez nią nie spadnie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *