Menu

Starożytne świerszczyki

Sprośne malunki mają już kilka tysięcy lat. Pionierami pornografii nie byli ani Grecy ani Rzymianie.

Greccy twórcy jedynie kontynuowali rozpoczętą przez Egipcjan drogę uwieczniania lubieżnych scen.
Niewiele już zostało namacalnych śladów tej twórczości. Najtrwalsze okazały się upiększone erotycznymi scenkami wazy. W istocie – jak twierdzi Jean-Jacques Maffre, profesor cywilizacji greckiej na Uniwersytecie Paris IV – jest ich na dzień dzisiejszy kilkadziesiąt. Naukowiec ten od 30 lat przeszukuje wyspę Thasos na północy Morza Egejskiego; stwierdza, że: – Te wazy są często w dobrym stanie, bo znajdowały się we wnętrzu grobowców. Przedmioty te miały, bowiem towarzyszyć zmarłemu w drodze w zaświaty.

Motywy wystawnych uczt, uprawiających seks mężczyzn (śniadych – zgodnie z panującym kanonem) i kobiet (zawsze o bladej skórze), bogów (np. Dionizos – bóg wina i radosnej ekstazy; Afrodyta – bogini miłości i piękna), mitologicznych postaci (m. in.: satyrowie – bożki płodności i urodzaju oraz menady – towarzyszki uciech Dionizosa); miały służyć jak najmilszej podróży Greków w zaświaty.
Jak zaznacza Jean-Jacques Maffre: – Absolutnie nie należy ich interpretować jako migawek z życia codziennego. […]To są fantazje, zachcianki arystokratów. Rzymianie nie pozostawali w tyle. Freski i rzeźby odkryte w Pompejach są świadectwem ich swawolnych wyobrażeń. Punktem wspólnym wszystkich tych dzieł jest to, że są to fantazje wyłącznie męskie… Na jednym z greckich malowideł kochanka podlewa plantację fallusów. Na innym ogromny członek z domalowanym jednym okiem jest przewożony na wozie. Antyczna pornografia jest fallokratyczna i się tego nie wstydzi.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *